pejzaż

Wietnam leży ponad 10 000 km od Polski, w południowo-wschodniej części Azji. Sąsiadami Wietnamu są Chiny od północy, Laos i Kambodża od zachodu, zaś od wschodu rozciąga się wybrzeże Morza Południowochińskiego. Na powierzchni tylko nieznacznie większej od Polski mieszka prawie dwa razy więcej ludności, głównie w obszarach delty dwóch największych rzek Wietnamu – Mekongu i Rzeki Czerwonej. Chociaż przez wiele wieków Wietnam znajdował się pod obcym panowaniem (początkowo było to zwierzchnictwo chińskie, zaś w epoce kolonializmu – francuskie), to obecnie mieszkańcy tego kraju cieszą się pełną niepodległością, mają własny rząd z premierem na czele i posługują się językiem wietnamskim. Kulturę i tradycje Wietnamu cechuje indywidualny i niepowtarzalny charakter.

Migracje Wietnamczyków do innych krajów zaczęły się wraz z przybyciem francuskiej kolonizacji w drugiej połowie XIX w. Wcześniej, wielopokoleniowa rodzina wietnamska, zwarta, niezależna ekonomicznie a przede wszystkim silnie przywiązana do miejsca pochodzenia, na którym znajdowała się świątynia przodków-założycieli rodu, w zasadzie nie emigrowała. Później zaczęli emigrować wykształceni urzędnicy, grupy prześladowane np. ze względu religię, wyjeżdżano “za chlebem” albo w celach edukacyjnych.

dziewczyna

Tak właśnie zaczęła polsko-wietnamska współpraca w połowie lat 50 XX w. – kraje socjalistyczne organizowały bowiem wymianę studentów. W latach 90 więcej ludzi zaczęło przyjeżdżać do Polski szukając pracy lub ze względu na poglądy polityczne. Ich dzieci pilnie uczą się w polskich szkołach, wiedząc że przed nimi stoi o wiele trudniejsze zadanie niż przed polskimi – pokonanie bariery językowej i stereotypów. Władze polskie szacują, że obecnie Wietnamczycy są jedną z najliczniejszych mniejszości w Polsce, liczącą nawet do 50 tys. osób. Pomimo tego, że stanowili dość zamkniętą społeczność, zaczyna się to obecnie zmieniać. Organizowanych jest wiele wydarzeń kulturalnych dotyczących Wietnamu – festiwale filmów, wystawy fotografii, spotkania i dyskusje, powstają nowe książki popularno-naukowe oraz prace badawcze. Coraz większym zainteresowanie cieszy się wietnamska kuchnia, którą w kilku miejscach w Warszawie serwuje się w niemal identycznej formie jak w Azji (nie mylić z “barami wietnamskochińskimi”). Młodzież wietnamska uczy się na Uniwersytecie Warszawskim, Politechnice czy Akademii Medycznej i staje się integralną częścią warszawskiego życia studenckiego. Również, zafascynowani tak orientalnym krajem, Polacy wyjeżdżają, by poznać Wietnam i jego kulturę na miejscu. Efektem tych wypraw są bardzo popularne dziś książki podróżnicze, programy telewizyjne i relacje w internecie.

Buddyzm i inne religie.

Wierzenia Wietnamczyków są skomplikowanym połączeniem wielu religii i systemów filozoficzno-etycznych: buddyzmu (stanowiącego wyznanie zdecydowanej większości Wietnamczyków), konfucjanizmu, katolicyzmu, taoizmu, protestantyzmu, kaodaizmu, islamu oraz wierzeń ludowych. Buddyzm przybył do Wietnamu z Chin oraz Indii, chociaż bardziej popularna jest chińska wersja Mahayana (Wielki Wóz), która twierdzi, iż Gautama Budda, hinduski książę, który stworzył buddyzm, był tylko jednym z wielu “oświeconych”, którzy objawili boską moc wszechświata.. Konfucjanizm, podobnie jak buddyzm jest systemem filozoficzno-etycznym, który przybył z Chin. Bardzo ważny był również kult przodków, znany jeszcze ze starowietnamskich wierzeń. Ciekawym przypadkiem jest religia, która powstała w Wietnamie w 1926 roku – kaodaizm. Łączy ona w sobie elementy buddyzmu, taoizmu, konfucjanizmu, chrześcijaństwa, judaizmu, islamu, spirytyzmu, dżinizmu i braminizmu. Kaodaiści wierzą w Boga Cao Dai, a w ich panteonie świętych jest Victor Hugo, Sun Yat Sen, Maria Skłodowska-Curie, Kartezjusz, Juliusz Cezar czy Charlie Chaplin.

Wietnamska ulica.

Pod względem gęstości zaludnienia Wietnam znajduje się na 13. miejscu wśród krajów świata, a to oznacza, że jak większość krajów w Azji charakteryzuje się niezwykle zatłoczonymi ulicami. Większości mieszkańców, nawet bogatej stolicy, nie stać na zakup samochodu, co sprawia, że na drogach królują motory, skutery i rowery. Na nich też Wietnamczycy potrafią przewieźć zarówno całą, nawet 5-osobową, rodzinę, jak i towary, którymi handlują. Ze względu na ilość pojazdów i ich spaliny, powszechne jest noszenie maseczki na twarzy. Obok drogi, tuż na chodniku, tętni życie towarzyskie czy kulinarne. Można obciąć sobie włosy, zjeść przepyszną zupę czy po prostu usiąść i napić się zielonej herbaty podczas rozmowy ze znajomym.

Targ i kulinaria.

Kuchnia wietnamska jest zróżnicowana regionalnie, odnaleźć w niej też można elementy m.in. kuchni chińskiej i francuskiej. Na północy odczuwalne są przede wszystkim wpływy chińskie, a zatem króluje tu sos sojowy. Im dalej na południe, w kierunku Morza Południowochińskiego coraz częściej pojawia się sos rybny, o bardzo silnym zapachu sfermentowanych ryb. Oba używane są do dosalania potraw. A można nimi doprawić np. nem, czyli popularne sajgonki albo pho, czyli najważniejszą wietnamską zupę z wołowiny albo kury, z ryżowym makaronem i dymką. Ze względu na wegetariańską dietę buddystów, używa się dużo produktów zawierających białko roślinne zamiast zwierzęcego, np. tofu albo makaron sojowy. Na targach można kupić jeden z wielu gatunków warzyw o zielonych liściach, podobnych do szpinaku albo kapusty. Przyrządza się je, smażąc w tradycyjnej mieszance smaków: czosnku, chilli, limonki, trawy cytrynowej, liści świeżej kolendry i bazylii azjatyckiej, dymki, imbiru, sosu sojowego albo rybnego.

Rodzina wietnamska.

rodzina

Na relacje w rodzinie wietnamskiej silny wpływ ma filozofia konfucjańska, która nakazuje okazywanie szacunku starszym i należyte odprawianie kultu przodków, a także właściwe wywiązywanie się z “synowskich powinności”. Tradycyjna rodzina jest wielopokoleniowa, obowiązuje w niej hierarchia według płci i wieku. Zgodnie z jej zasadami dzieci mają być podporządkowane rodzicom i nie podważać ich zdania, a żona powinna być oddana mężowi. Nie do pomyślenia jest oddanie dziadków do “domu spokojnej starości”, bowiem to okryłoby hańbą całą rodzinę, jako tej, która nie darzy szacunkiem swojego przodka. Od dziewczynek i kobiet oczekuje się dużej powściągliwości, skromności oraz przyzwoitości w zachowaniu. Jednakże współczesna młodzież, dzięki łatwemu dostępowi do Internetu i zachodniej kultury, zaczyna przejmować bardziej liberalne wzorce zachowań.

Dzieci wietnamskie

dziecko

są bardzo podobne do dzieci w Polsce. Są bardzo ruchliwe, pełne energii i chętne do zabawy. Podobnie jak polskie dzieci czasami płaczą i szukają wtedy mamy albo babci, nie za bardzo lubią chodzić do szkoły, chyba, że oznacza to możliwość spotkania się z kolegami i koleżankami. Tylko, gdy zaczynają jeść śniadanie przed szkołą, chwytają za pałeczki i ryż, a nie kanapki. Młodzież w Hanoi, na przerwach często gra w zośkę a wieczorami chodzi do kin, które są nowoczesne niczym warszawskie multipleksy. W szkołach uczniowie noszą biało-granatowe mundurki, ale szczególnie dziewczyny bardzo dbają o jakiś oryginalny, kolorowy dodatek -pasek, torba, podkolanówki, okulary. Do tego, zdecydowana większość z nich jeździ do szkoły na rowerach, ale gdy podrastają zmieniają go na skuter lub motor.

Tekst: Maria Kotowska
Zdjęcia: Maria Kotowska, Ewa Grabowska

 

Sfinansowano ze środków Europejskiego Funduszu na rzecz Integracji Obywateli Państw Trzecich i budzetu panstwa.

flaga