Pochodzenie, miejsce zamieszkania, historia

Wielka grupa etniczna Majów liczy obecnie około 2 miliony osób, zamieszkujących tereny od meksykańskiego stanu Chiapas, przez Półwysep Jukatan, Gwatemalę, aż po Honduras. Są, podobnie jak inni Indianie amerykańscy potomkami, emigrujących z Azji przez cieśninę Beringa, grup myśliwych, którzy najpierw zasiedlili Amerykę Północną, a następnie przesuwając się w dół, także Środkową i Południową. Rozrzuceni na dużym terytorium, Majowie różnią się znacznie miedzy sobą, ale posiadają też pewne wspólne cechy fizyczne: niski wzrost (średnio 155 dla mężczyzn i 142 cm dla kobiet), ciemno-brązowy koloryt skóry, charakterystyczne rysy twarzy. Majowie nie stanowią dziś zwartej grupy etnicznej, można wręcz powiedzieć, że zamieszkujący np. Stan Chiapas Majowie Tzotzil i Tzetzal nie mają nic wspólnego z Majami Jukatańskimi, gdyż różnią się zarówno rysami twarzy (w Chiapas np. charakterystyczny jest płaski nos, podczas gdy na Jukatanie – orli), jak i zwyczajami, wierzeniami czy chociażby rodzajem noszonej odzieży. Obie grupy posługują się jednak językami należącymi do tej samej rodziny języków majańskich (liczącej w sumie 24 języki).

Majowie z Jukatanu

Półwysep Jukatan, geopolitycznie najbardziej na południe wysunięta część Meksyku jest jednolitą, płaską płytą wapienną. Jego północna i środkowa część są zupełnie pozbawione rzek, jezior czy większych wzniesień (poza niskim łańcuchem wzgórz zwanym Puuc). Jukatan wznosi się tylko kilka metrów ponad poziom morza Karaibskiego. Porasta go głównie suchy, kolczasty, niski i dość rzadki las. W klimacie Jukatanu występują tylko dwie pory roku – sucha, od października do maja, i deszczowa – pozostałe miesiące.

Na Jukatanie, zamieszkiwanym obecnie przez ponad 700 tysięcy Majów, obecność Indian jest zauważana na każdym kroku. Maya yucateco, język, którym się posługują jest drugim obok hiszpańskiego oficjalnym językiem w tym regionie, co widać na każdej urzędowej tablicy czy znaku – napisy są zawsze w obu językach. Majański język ma piękną i chlubną historię. Pierwsze zapisy pochodzą z odległej przeszłości – Majowie byli jedyną grupą etniczną w Mezoameryce znającą w pełni rozwinięte pismo. Posiadali symbol graficzny na oznaczenie każdej sylaby, jednak chętniej posługiwali się znakami ideograficznymi – hieroglifami, które posiadały dla nich silny wymiar symboliczny. W ten sposób spisywali historię panowania swoich władców oraz mity, służące do interpretowania świata. Do naszych czasów przetrwała spisana już po konkwiście, w XVII wieku „Popol Vuh” – czyli „Księga Rady” oraz kilka prekolumbijskich kodeksów, których nie zdołali zniszczyć, walczący z pogaństwem, Hiszpanie. Majowie stosowali też dwa typy kalendarza – świecki liczący 365 dni i rytualny o 260 dniach. Znali podstawy matematyki i astronomii oraz prowadzili regularną obserwację planet Układu Słonecznego, bardziej jednak dla celów religijno-rytualnych niż naukowych. Ich niezwykle wysoko rozwinięta cywilizacja osiągnęła apogeum rozkwitu w latach 300-900 n.e., aby następnie, z przyczyn do dziś nie całkiem wyjaśnionych, powoli upaść i dać się wchłonąć otaczającej przyrodzie. Pozostałe z tamtych czasów wspaniałe ośrodki miejskie zostały odnalezione w XIX wieku przez odkrywców i archeologów, a obecnie są obowiązkowym punktem na trasie każdej wycieczki do Meksyku czy Gwatemali, na terene których zachowały się najwspanialsze z majańskich budowli – piramidy pełniące funkcję świątyń oraz wiele innych budynków o niepowtarzalnej architekturze. Opuszczone przez mieszkańców są dziś jedynie zabytkami, ale potomkowie ich budowniczych nadal zamieszkują okoliczne wsie i miasta, kultywując świadomość etniczną i dawne tradycje.

Współcześni Majowie

Oczywiście współczesna cywilizacja nie pozostała bez wpływu na życie Majów. Jednak są oni grupą liczną i świadomą swego dziedzictwa kulturowego, dlatego dawne zwyczaje i styl życia nadal trwają. Pewne cechy ich kultury, na przykład praca na roli czy wyrób rękodzieła są kultywowane bez większych zmian od wieków. Także rodziny powtarzają tradycyjny model – są w większości liczne (posiadanie sześciorga czy ośmiorga dzieci nie jest niczym niezwykłym) i obowiązuje w nich hierarchia płci i wieku. Podział zajęć między kobiety i mężczyzn zaznacza się już we wczesnym dzieciństwie, kiedy dziewczynki uczą się od matek zajmowania się gospodarstwem i rękodzieła, a chłopcy towarzyszą ojcom w pracy na roli. Edukacja dzieci majańskich kończy się zazwyczaj na szkole podstawowej, szczególnie dziewczynki rzadko kontynuują naukę, gdyż oczekuje się od nich głównie tego, że będą dobrymi żonami i matkami. Wcześnie też wychodzą za mąż – przed ukończeniem 20 roku życia. Nic dziwnego, że słabo wykształcone, wielodzietne rodziny zmagają się z problemami ubóstwa i bezrobocia. Większość dzisiejszych Majów zamieszkuje obszary wiejskie, najczęściej posiadające ubogą infrastrukturę. Znaczna część domów to tradycyjne, wywodzące się z czasów prekolumbijskich chaty z gałęzi i suszonej gliny, kryte dachem z liści palmowych. Ciepły klimat i stosunkowo mała ilość opadów umożliwiają zamieszkiwanie w takich warunkach. Głównym zajęciem Majów było i jest rolnictwo, w którym nadal wykorzystywane są tradycyjne metody, polegające na pozyskiwaniu gruntów pod uprawę za pomocą karczowania i wypalania lasu. Technikę tę stosuje się w porze suchej, trwającej od października do maja. Po przygotowaniu terenu, w glebie robi się małe dołki i sieje kukurydzę, fasolę, dynię – rośliny uprawiane w Mezoameryce od kilku tysięcy lat i nadal stanowiące podstawę codziennej diety Indian. Niedostatek słodkiej wody jest efektem zarówno nie występowania na Jukatanie rzek ani jezior, jak i specyficznym, wapiennym, niezatrzymującym wody podłożem. Ta sytuacja spowodowała, że osadnictwo Majów rozwijało się zawsze w pobliżu naturalnych zagłębień terenu, zwanych w ich języku cenote – gdzie spływały wody opadowe następnie wykorzystywane do nawadniania i picia. Cenotes są obecnie miejscami chętnie odwiedzanymi przez turystów, rozsławionymi jako miejsca kultu i składania ofiar z ludzi i klejnotów. Majowie działalność rolniczą uzupełniali polowaniem, rybołówstwem i hodowlą. Zwierzyną łowną były jelenie, króliki, żółwie, tapiry, małpy i różne ptaki. Obecnie polowania są mniej popularne, natomiast hodowla ptactwa domowego i trzody jest nadal powszechna. Duży stopień rozsiania miejscowości powodował od zawsze konieczność przemieszczania się w celu nawiązywania kontaktów handlowych z dalej położonymi osiedlami. Działalność praktykowana do dziś, często nawet tymi samymi, starożytnymi drogami, zwanymi sacbeob. Majowie nie znali koła jako elementu nośnego ani nie posiadali zwierząt jucznych, zmuszeni więc byli transportować towary na własnych plecach, co czynią do dziś. W tym celu związuje się sznurkiem np. towary lub drewno zbierane w lesie na opał, zarzuca na plecy, a przez czoło przeciąga się taśmę utrzymującą ciężar na plecach. Oczywiście na Jukatanie spotyka się też i współczesne środki transportu, jednak od samochodu znacznie popularniejszy jest rower, nawet jako taksówka (riksza), który w tym gorącym klimacie może być używana przez cały rok.

Dzisiejsze zajęcia Majów

Działalnością, która przetrwała do dziś, a wręcz dynamicznie się rozwija pod wpływem turystyki i mody na „etniczność” jest rękodzieło. Już w czasach prekolumbijskich Majowie cenili piękne przedmioty, które wyrabiali z dostępnych im wówczas materiałów: jadeitu, obsydianu, pirytu, serpentynu, hematytu, bursztynu, piór quetzala (niezwykle barwnego ptaka zamieszkującego wilgotne lasy), bawełny, drewna, skór, kory drzew, zębów i pazurów jaguara, muszli i skorup, koralu, zębów rekina etc.

Najpopularniejszymi gałęziami rękodzieła są dziś: rzeźba w kamieniu i drewnie, garncarstwo, tkactwo, haft oraz wprowadzony przez Hiszpanów – wyrób hamaków. Hamaki były tradycyjnym wyposażeniem domostw na Karaibach i tam właśnie Hiszpanie odkryli ich wspaniałą przydatność w gorącym i wilgotnym klimacie. Opanowując terytorium dzisiejszego Meksyku, wprowadzili zastosowanie i wyrób hamaków wśród ówczesnych Majów, którzy do dziś specjalizują się w tej dziedzinie rękodzieła. Obecnie w każdym domu na Jukatanie, nawet niekoniecznie majańskim, hamaki stanowią w najgorętszych miesiącach alternatywę dla łóżek, a w domach indiańskich są wręcz jedynym służącym do spania sprzętem. Wiele wiosek specjalizuje się w wyrobie hamaków, które rozmiarami i kolorami są w stanie dogodzić najwybredniejszym gustom; począwszy od najmniejszych, jednoosobowych, do wielkich rodzinnych, mogących pomieścić nawet cztery osoby. Hamaki wyplata się z trzech podstawowych materiałów: henekenu (włókna specjalnego gatunku agawy), bawełny i nylonu. Wyrób jednego małego hamaka zajmuje rękodzielnikowi 3 lub 4 dni pracy. Rękodzielnikami są zarówno kobiety jak i mężczyźni, z tym, że pewne dziedziny są tradycyjnie określone jako dziedzina kobiet (między innymi haft, garncarstwo), a inne jako dziedzina mężczyzn (np. rzeźba w kamieniu). Rękodzieło, będące w przeszłości pracą jak każda inna, służącą zaspokajaniu potrzeb własnych i handlowi wymiennemu, obecnie odgrywa coraz większą rolę jako dziedzina sztuki ludowej, budzącej żywe zainteresowanie daleko poza granicami Meksyku. Wielu turystów odwiedza już nie tylko majańskie starożytne miasta – Palenque, Chichen Itza i inne, ale kieruje się bezpośrednio do małych, współczesnych wiosek pragnąc zobaczyć na własne oczy warsztaty indiańskich rzemieślników. Kobietom majańskim udało się nawet przeszczepić do miast modę na hipile – tradycyjny ubiór kobiet indiańskich z Jukatanu – długą do kolan bawełnianą suknię ozdobioną bogatymi haftami o motywach roślinnych. Wyrób hipili to drugie po hamakach najpopularniejsze jukatańskie rękodzieło. Wykopaliska archeologiczne w regionie dowodzą, że od wieków używano tu szerokiej gamy okryć: koszul, spódnic, tunik, zapasek, pasków wyrabianych z bawełny, kory drzew i włókien roślinnych. Także barwienie tkanin było dobrze znane starożytnym Majom. Używali w tym celu naturalnych barwników roślinnych i zwierzęcych, np. koszenili, czyli purpurowego barwnika otrzymywanego z robaczków pasożytujących na liściach opuncji. Dziś tradycyjny ubiór majański przetrwał głównie jako strój damski – trudno spotkać kobietę majańską ubraną w coś innego niż haftowany hipil.

Mężczyźni znacznie chętniej wkładają typowo metyski strój – spodnie i koszulę. Wraz ze wzrostem turystyki wyrób tradycyjnych majańskich ubrań jest jednak dla Indian nie tylko kwestią tożsamości, ale coraz lepszą inwestycją. Nic dziwnego, że w celu lepszej organizacji pracy i zbytu swoich produktów coraz więcej rękodzielników zrzesza się w kooperatywy, dające im nowe możliwości finansowania pracy. Każda tego typu organizacja, pod warunkiem, że liczy co najmniej ośmiu członków, ma prawo do korzystnych kredytów od państwa, co wobec konieczności zakupu np. maszyny do szycia jest niezwykle istotną pomocą. Kooperatywy dbają też o sprawiedliwe ceny dla swoich wyrobów, zapobiegając typowej do tej pory sytuacji, kiedy pośrednicy, najczęściej metysi nie mający nic wspólnego z rękodziełem, skupowali od nich za bezcen wyroby, sprzedając je potem do sklepów w dużych miastach, uzyskując znacznie wyższe ceny. Najprężniejsze organizacje urządzają wystawy i targi swoich wyrobów, przy okazji promując turystykę. Nieraz zdarza się, że na dwudniową wystawę przyjeżdżają autokary pełne turystów ze Stanów Zjednoczonych, których biuro podróży zostało wcześniej powiadomione o miejscowych atrakcjach oferowanych przez jukatańskich Indian. Działalność ta wpływa też oczywiście na sposób życia samych Majów. Coraz więcej kobiet, do tej pory zajmujących się tylko pracą w domu i pobliskim sadzie, podróżuje ze swoimi wyrobami do sąsiednich wsi, a nawet do dość odległych miast w celu sprzedaży rękodzieła. Stają się dzięki temu bardziej samodzielne, niezależne i wnoszą istotny wkład ekonomiczny w budżet swoich rodzin. Jest to pozytywna strona modernizacji indiańskiego życia, jako że Indianie będąc najuboższą grupą społeczną Meksyku, są zmuszeni walczyć o przetrwanie różnymi sposobami. Rękodzieło i turystyka mogą być dobrą alternatywą dla masowych migracji na północ Meksyku lub do USA, zjawiska, które przybrało wśród nich bardzo duże rozmiary. Jednak, emigrujący członkowie rodzin wysyłają do domu większość zarobionych pieniędzy, utrzymując nieraz wiele osób z jednej pensji. Nierzadko dzięki nim poziom życia może ulec gwałtownej zmianie – na Jukatanie można spotkać indiańskie tradycyjne domy z gliny kryte liśćmi palmowymi, w których jest nowoczesny telewizor, antena satelitarna i sprzęt grający oraz meble niczym z miejskiego salonu. Kontrasty te najlepiej uwidaczniają zawieszenie Indian pomiędzy dawnym, tradycyjnym życiem a współczesną cywilizacją, z której dóbr nie wahają się korzystać. Pewne elementy kultury jednak wydają się zagrożone na skutek ekspansji nowego stylu życia – coraz mniej młodych Majów posługuje się językiem majańskim, podczas gdy ich dziadkowie często nie mówią po hiszpańsku. Niemożność komunikacji między pokoleniem dziadków i wnuków istotnie zagraża przekazywaniu tradycji. Niewątpliwie na skutek tego wiele zwyczajów, zwłaszcza typowo indiańskich wierzeń, w najbliższym czasie ulegnie zapomnieniu. Także materialna strona życia odchodzi coraz bardziej od tradycji. Spadek cen kukurydzy po wejściu w życie Traktatu O Wolnym Handlu z USA i Kanadą spowodował, że coraz mniej rolników może przeżyć z uprawy. Bardziej opłacalne jest kupowanie importowanego ziarna niż ciężka praca na roli, wymagająca wstawania o trzeciej w nocy, kilkukilometrowej wędrówki na pole i pracy w upalnym słońcu. Tak więc dziedzina rolnictwa, która z Mezoameryki się wywodzi i która dała światu poznać ziarno kukurydziane może też już wkrótce zaniknąć. Pomimo tych wszystkich zmian, Majowie z pewnością przetrwają jako jedna z najliczniejszych i najsilniejszych kulturowo grup etnicznych Ameryki Łacińskiej, choć trudno byłoby oczekiwać, że ich życie nie będzie podlegało ewolucji w efekcie coraz ściślejszego kontaku ze współczesną cywilizacją.

Bibliografia:

Ciudad A, Los Mayas, Madryt 1988
Coe M, Benson E, Snow D, Ameryka Prekolumbijska, Warszawa 1997
Tekst i zdjęcia Karolina Pasionek