W 2005 roku obchodziliśmy pięćdziesięciolecie kina w Afryce subsaharyjskiej. Polska publiczność dopiero od kilku lat może oglądać produkcje powstające na Czarnym Kontynencie. W naszym kraju niewiele mówi się o kinematografii krajów afrykańskich. W kilku odsłonach postaram się nieco przybliżyć tę tematykę.

Odsłona 1, KRAJE.

Kino narodziło się w Afryce francuskojęzycznej i właśnie w tej części kontynentu rozwija się najprężniej. Burkina Faso uważane jest dzisiaj za kolebkę, powstającej w Afryce Subsaharyjskiej, kinematografii. Jest to jedyny kraj na świecie, w którym znajduje się pomnik poświęcony twórcom filmowym. Co więcej, co dwa lata zjeżdżają tu fani kina, na najważniejszy festiwal kina afrykańskiego – FESPACO. W Burkina Faso funkcjonuje kilka instytucji wspierających rozwój kinematografii. Ministerstwo Kultury tego kraju finansuje część inicjatyw, przede wszystkim pomaga młodym twórcom tuż po ukończeniu szkoły. Tego typu działania, podejmowane przez rząd Burkina Faso, mają na celu podtrzymanie wizerunku tego kraju jako największego mecenasa kultury (przede wszystkim filmu) w Afryce.

Senegal to kolejny ważny kraj w historii kina w Afryce. W 1955 roku powstał film Afrique sur Seine, który nakręciło kilku Senegalczyków – m.in. Paulin Soumanou Vieyra oraz Mamadou Sarr, mieszkających wówczas we Francji. Ten dwudziestominutowy film jest relacją ze spaceru kilku Afrykanów z urodziwą Paryżanką. Również Sembene Ousmane (1923-2007), nazywany ojcem kina afrykańskiego, pochodził z Senegalu, a wielu badaczy kina w Afryce uważa, że pierwszym filmem afrykańskim był nakręcony przez niego w 1963 roku Borrom Sarret.

Filmy powstające na kontynencie afrykańskim zdobywają nagrody na najważniejszych festiwalach na całym świecie. Po raz pierwszy międzynarodowe uznanie zdobył film Souleymane Cissé Yeelen (z języka Bambara „Światło”). W 1987 roku podczas festiwalu w Cannes został on uhonorowany Złotą Palmą. Wydarzenie to przyczyniło się do ożywienia produkcji filmowej w Mali.

Obecnie możemy wyróżnić dwa główne ośrodki filmowe w Afryce. Pierwszy znajduje się w Burkina Faso. Jak zostało wspomniane wcześniej, co dwa lata odbywa się tam największy i najważniejszy festiwal kina afrykańskiego – FESPACO. Jest to wydarzenie, na które przyjeżdżają fani siódmej muzy z całego świata.

Drugim ośrodkiem jest Republika Południowej Afryki. Po zmianie systemu w 1994 roku reżyserzy pochodzący z tego kraju mają swobodę tworzenia filmów, a publiczność na całym świecie może oglądać nie spaczone ideologią produkcje powstające w tym kraju. Dotychczas większość filmów o Południowej Afryce dostarczana była przez Południowoafrykańskie Służby Informacyjne (South African Information Service) do szkół oraz publicznych kin na całym świecie, a przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych. Były to projekcje bezpłatne lub opłaty były jedynie symboliczne. Celem tych filmów było pozytywne ukazanie systemu apartheidu. W ostatnich latach rząd RPA poczynił wiele starań by rozwinąć kinematografię w tym kraju. Rezultatem tych działań jest uznanie międzynarodowe dla kilku produkcji pochodzących z RPA. Afryka była tematem przewodnim Festiwalu Filmowego w Berlinie w 2005, a musical Carmen U- Khayelitsha zdobył nagrodę Złotego Niedźwiedzia. W rok później Tsotsi Gavina Hooda został uhonorowany Oskarem za najlepszy film obcojęzyczny.

Odsłona 2, REŻYSERZY.

Reżyserem filmu Borrom Sarret jest Sembene Ousmane, uznawany powszechnie za ojca kina afrykańskiego. Ten senegalski twórca ma w swoim dorobku kilkanaście filmów fabularnych i, mimo podeszłego wieku (85 lat), jest nadal bardzo aktywny zawodowo. Jego wielkim marzeniem jest nakręcenie filmu o wielkim bohaterze Afryki Zachodniej – Samorim Toure, który najdłużej stawiał opór francuskiej kolonizacji.

Innym nestorem kina afrykańskiego jest Oumaru Ganda. Swoją przygodę z filmem zaczynał od aktorstwa. Był tytułowym Moi, un Noir w filmie Jeana Roucha (słynny etnograf francuski). Został pierwszym laureatem Etalon d”or de Yennenga, głównej nagrody festiwalu kina afrykańskiego w Wagadugu (obecne Burkina Faso). Po jego tragicznej śmierci, twórcy FESPACO ustanowili nagrodę jego imienia.

Jednymi z najwybitniejszych reżyserów pochodzących z Afryki są Souleymane Cissé oraz Djibril Diop Mambety. Ten pierwszy jest laureatem wielu nagród, a przede wszystkim Złotej Palmy w Cannes w 1987 roku za film Yeelen. Mambety jest najbardziej cenionym twórcą afrykańskim przez innych reżyserów, krytyków i widzów na całym świecie. Do panteonu kina afrykańskiego należą także kobiety.

Safi Faye jest Senegalką, która podobnie jak Oumaru Ganda była uczennicą Jeana Roucha. Początkowo kręciła głównie filmy dokumentalne, by w drugiej połowie lat osiemdziesiątych spróbować swoich sił jako reżyser filmów fabularnych. Fanta Regina Nacro jest jej młodszą koleżanką, która pochodzi z Burkina Faso. Podobnie jak Safi Faye zaczynała swoją karierę od filmów dokumentalnych. W 2004 roku nakręciła swój debiut fabularny zatytułowanyLa nuit de la verité. Od drugiej połowy lat dziewięćdziesiątych młodzi, utalentowani reżyserzy z Afryki zdobywają nagrody na festiwalach międzynarodowych na całym świecie, a ich filmy odnoszą sukcesy komercyjne w Europie (przede wszystkim we Francji). Krytycy filmowi za najbardziej obiecujących reżyserów pochodzących z Afryki uważają: Daniego Kouyaté (Burkina Faso), Mahamata Saleha Harouna (Czad), Newtona Aduakę (Nigeria) oraz Abderrahmane”a Sissako (Mauretania).

Odsłona 3, AKTORZY.

Większość aktorów występujących w filmach ma doświadczenie teatralne. Ze względu na małą liczbę produkcji nie wykształciła się dotychczas grupa ludzi, którzy utrzymywaliby się wyłącznie z ról granych w filmach. Jest jednak kilkoro aktorów, którzy zyskali sobie uznanie bądź sławę na arenie międzynarodowej. Należą do nich m.in. Sotigui Kouyate oraz Fatou N”Diaye. Ten pierwszy urodził się w 1936 roku w Bamako. Jest przede wszystkim griotem (Grioci to tradycyjni muzycy, poeci i opowiadacze z północnozachodniej Afryki). Na drugim miejscu zaś aktorem teatralnym i filmowym. Po raz pierwszy zagrał w filmie Moustaphy Allasane FVVA (Femme, Ville, Voiture, Argent) w 1972 roku. Sławę i uznanie przyniosły mu role w filmach: Keita l”heritage du griot (1994), La Genese (1999), Little Senegal (2001) oraz Sia, le reve du python (2002).

Fatou N”diaye, Senegalka urodzona w 1980 roku w Saint-Louis, zaistniała najpierw jako modelka. Jej pierwszą rolą była postać Fatou w serialu jednego z kanałów telewizji francuskiej. W 2002 roku zagrała w filmie Nha Fala, w rok później w południowoafrykańskiej produkcji Souli. Ostatnio, zaś mogliśmy ją oglądać w filmie Un dimanche a Kigali (2005).

Niektórzy reżyserzy wolą angażować do swoich filmów amatorów. Dibril Diop Mambety, uważał że „różnica między zawodowcem i amatorem polega na tym, że profesjonalista uczy się swojej roli i gra podczas gdy nieprofesjonalista gra siebie, całą swoją duszą”. Przez przyjaciół Djibril nazywany był mistrzem castingu. Rolę Linguere Ramatou w filmie Hyenespowierzył Ami Diakhate, która sprzedawała zupę na rynku o szóstej rano dla osób wracających z pracy. Kobieta była analfabetką, więc brat Djibrila Wasis musiał uczyć ją roli. Lissę Balérę, grającą postać Sili, głównej bohaterki w filmie La petite vendeuse de Soleil spotkał, gdy żebrała przed jednym z dakarskich supermarketów. Po rozmowie z matką dziewczynki, zaangażował Lissę do filmu (Wynchank 2003). Podobny stosunek do gry zawodowych aktorów miał Sembene Ousmane, który twierdził, że profesjonalni „są dobrzy jedynie żeby grać gangsterów i nieżyjących już władców” (Pfaff 2005).

Odsłona 4, FILMY.

Kino afrykańskie jest bardzo zaangażowane. Film jest dla reżyserów ważnym narzędziem komunikacji z mieszkańcami ich krajów, charakteryzuje go głęboki dydaktyzm i wielość krytycznych odniesień do rzeczywistości. Przez pierwsze dwie dekady kino afrykańskie było narzędziem walki o tożsamość kulturową. Większość twórców chciała przy pomocy filmów podkreślić bogatą kulturę, historię i tradycję swoich krajów. Propagowali oni ideę „nowego rewolucyjnego humanizmu” stworzoną przez Frantza Farona. Według niej ludy skolonizowane muszą najpierw przejść reedukację zanim osiągną rewolucyjne cele, a potrzeba budowy nowej rewolucyjnej kultury stanie się koniecznością.

Przez pierwsze dwie dekady dominował nurt nazwany „Cinema calebasse”. Akcja filmów zazwyczaj toczyła się w tradycyjnych wioskach, jeszcze przed przybyciem kolonizatorów. Najczęściej reżyserzy krytykowali elementy tradycyjnej obyczajowości, nawołując do modernizacji. Część filmów powstających w tym okresie trudno jest zaklasyfikować do określonego gatunku, ponieważ zaciera się w nich granica między filmem fabularnym, dokumentalnym i etnograficznym. Nie można przy tym zapominać, że wielu reżyserów tego okresu (m.in. Oumaru Ganda oraz Safi Faye) uczyło się tajników sztuki filmowej od Jeana Roucha, jednego z pionierów filmu etnograficznego.

Ostatnio coraz częściej tematem filmów powstających na kontynencie afrykańskim jest przemoc (Bolly 2007). Najczęściej pojawia się ona w kontekście konfliktu zbrojnego, problemów związanych z życiem w pokoju tuż po jego zakończeniu, funkcjonowania opresyjnego reżimu państwowego lub trudnej sytuacji społecznej w danym kraju. Podnoszą one problem uczestnictwa dzieci w wojnie, utraty najbliższej rodziny, krewnych i przyjaciół, jak również kwestie moralności, wybaczenia innym i uporania się z własnym sumieniem. Skupiają się na ukazaniu wypaczonej elity władzy, która stosuje przemoc dla uzyskania legitymizacji swoich działań bądź wykorzystuje zajmowaną pozycję dla zdobycia korzyści majątkowych.

Odsłona 5, FESTIWALE.

Najstarszy na kontynencie jest Festiwal Filmowy w Kartaginie (od 1966 r.). Prestiżem cieszą się również festiwale w Republice Południowej Afryce: Durban International Film Festiwal (od 1979 r.), Cape Town World Cinema Festiwal & Sithengi Film and TV Market (od 1995 r.). Mniejsze, choć także cieszące się powodzeniem, są festiwale organizowane w Tanzanii (Zanzibar International Film Festiwal), w Kenii (Kenya International Film Festiwal), Nigerii (Abuja International Film Festiwal) oraz w Ghanie (Ananse International Film Festival of Ghana).

Najważniejszym wydarzeniem tego typu organizowanym na kontynencie jest wspomniany już FESPACO (Le Festival Panafricain du Cinéma et de la Télévision de Ouagadougou), który odbywa się co dwa lata w stolicy Burkina Faso. Wszystko zaczęło się w 1969 roku, gdy grupa Afrykanów zafascynowanych kinem zwróciła się do dyrektora Instytutu Kultury Francuskiej z inicjatywą zorganizowania przeglądu filmowego. Pokazano wówczas dwadzieścia cztery filmy z pięciu krajów Afryki (Senegal, Niger, Wybrzeże Kości Słoniowej, Kamerunu i Górnej Wolty, obecnie Burkina Faso) oraz dwóch państw europejskich (Francji – Jean Rouch oraz Holandii – Boris Ivens). Festiwal cieszył się ogromną popularnością. Filmy obejrzało kilka tysięcy osób. W trzy lata później festiwal został zinstytucjonalizowany, a od 1979 roku odbywa się co dwa lata (zaczyna się zawsze w ostatnią sobotę lutego) na przemian z festiwalem w Kartaginie. W 2008 roku miała miejsce dwudziesta edycja Festiwalu. Tym razem hasło przewodnie całej imprezy brzmiało – „Kino Afryki a różnorodność kulturowa”.

Odsłona 6, FILMY VIDEO.

W 1992 roku w Nigerii nastąpił gwałtowny rozwój rynku filmów na kasetach video. Od tego czasu co roku ukazuje się około 1200 nowych tytułów (Barrot 2005). Nigeria stała się trzecim krajem na świecie pod względem liczby produkowanych filmów rocznie. Dwa pierwsze miejsca zajmują Stany Zjednoczone i Indie. Filmy powstają w czterech językach: angielskim, joruba, hausa i ibo. Początki Nollywoodu sięgają lat siedemdziesiątych. Najwięcej filmów powstawało wówczas w języku angielskim. Już w kolejnej dekadzie szala przechyliła się na korzyść produkcji w joruba, a od początku lat dziewięćdziesiątych stale rośnie liczba filmów powstających w języku hausa.

Nollywood cieszy się ogromną popularnością także poza granicami Nigerii. Filmy tworzone w językach afrykańskich są chętnie kupowane w krajach ościennych: Beninie, Nigrze, Kamerunie; te tworzone w języku angielskim zaś trafiają do innych byłych kolonii brytyjskich w Afryce. W Kenii liczba sprzedanych dotychczas kaset sięga miliona rocznie. Zainteresowanie wśród mieszkańców tego wschodnioafrykańskiego kraju jest tak duże, ponieważ filmy poruszają tematy i problemy bardzo bliskie rzeczywistości społecznej tego kraju. Nigeryjskie filmy na kasetach video cieszą się także ogromną popularnością w innych częściach Afryki. W 2003 roku minister Prasy i Informacji w Demokratycznej Republice Konga wydał decyzję o zakazie dalszej emisji tych filmów w dwóch stacjach telewizyjnych la Radio Television Armee de l”Eternel (RTAE) oraz la Radio Television Puissance(RTP) (Barrot 2005). Główną przyczyną były skargi ze strony lokalnych trup teatralnych (głównie z Kinszasy), które traciły widzów w konfrontacji z potężnym przemysłem, jakim jest Nollywood.

Odsłona 7, PUBLICZNOŚĆ

W Afryce zainteresowanie kinematografią tworzoną na kontynencie jest niewielkie. Związane jest to m.in. ze słabą infrastrukturą. Zazwyczaj kina znajdują się w dużych miastach, niejednokrotnie jedynie w stolicy kraju. Instytucje rządowe wychodzą z inicjatywami, które mają na celu zainteresowanie mieszkańców mniejszych miejscowości kinematografią ich kontynentu. Projekt Cinema na cidade (Kino w miastach) miał na celu pokazanie mieszkańcom siedmiu miast – stolic kilku prowincji, dotychczasowego dorobku kinematografii angolskiej (Jornal do Angola 2005). Angolczycy bardzo chętnie uczestniczyli w projekcjach. Projekt zakończył się sukcesem i planowane są kolejne tego typu inicjatywy. Podczas tegorocznej edycji FESPACO, dzięki kinu objazdowemu – Cinéma Numerique Ambulant (CNA), mieszkańcy Wagadugu mogli oglądać filmy na siedmiu ekranach rozstawionych w różnych częściach miasta. Inicjatywa CNA powstała w 2003 roku. Od tej pory wyświetlono około dwóch i pół tysiąca filmów, które obejrzało ponad milion mieszkańców innych regionów Burkina Faso, a także sąsiednich krajów: Nigru, Beninu oraz Mali. Więcej informacji można znaleźć na www.cn-a.com.

Inną przyczyną niewielkiego zainteresowania jest fakt, że wielu mieszkańców państw afrykańskich nie stać na kupno biletu do kina, który jest relatywnie drogi. Większą popularnością od kina afrykańskiego cieszą się filmy indyjskie, południowo-azjatyckie oraz amerykańskie produkcje klasy B. Te problemy występują nawet w najlepiej rozwiniętej RPA. Filmy produkowane w ramach nowej polityki państwa zdobywają uznanie na festiwalach filmowych na całym świecie, lecz nie są oglądane przez Południowoafrykańczyków. Przykładami są przede wszystkim Zulu love letter (Ramadan Suleiman), Yesterday (Darrel Roodt), Drum (Zola Maseko),U-Carmen (Mark Dornford-May) oraz Max i Fiona (Teddy Matera), które znajdują się na samym dole statystyk filmowych pod względem liczby widzów.

Jaka przyszłość czeka kino Afryki subsaharyjskiej? Sceptycy zwracają uwagę na trudności, jakie mają twórcy afrykańscy ze zrobieniem każdego filmu. Bywa, że zebranie funduszy trwa nawet kilkanaście lat. Problemy z dystrybucją oraz słaba infrastruktura powodują, że kiedy już powstanie film niewiele osób może go obejrzeć. Z drugiej strony zaś film staje się ważnym narzędziem rozwoju. Dzięki takim inicjatywom jak Cinema na cidade czyCinéma Numerique Ambulant dociera do mieszkańców najbardziej odległych wiosek, którzy nie byli dotychczas świadomi istnienia tego medium. Kino staje się częścią afrykańskiej rzeczywistości. Miejmy nadzieję, że niedługo kino afrykańskie stanie się także częścią kina światowego, pokazując prawdziwszy, choć nadal częściowo fikcyjny obraz tej rzeczywistości.

 

Bibliografia:

  • Barrot P., Nollywood, Paryż 2005.
  • Bolly M., Violence et cinéma africain, „AfriCiné”, 2007/6.
  • „Cinema na cidade” leva sétima arte ao Namibe, „Jornal de Angola”, 2005.
  • „Cahiers du Cinema”, Le Cinéma africain au présent, Paryż 2007.
  • Pfaff F., Focus on African Films, Indianapolis 2005.
  • Ukadike Nwachukwu F., Black African Cinema, Berkeley 1994.
  • Vieyra P. S., Le cinéma africain des origines a 1973, Paryż 1975.
  • Wynchank A., Djibril Diop Mambety ou le voyage du voyant, Ivry-Sur-Seine 2003.

 

Strony internetowe :

 

Tekst i zdjęcia Aleksandra Gutowska