Armenia (orm. Hajastan) jest jednym z państw Kaukazu Południowego. Kraj ten leży na rozległej Wyżynie Armeńskiej i w całości niemalże pokryty jest górami. Bogactwo naturalne jak i pejzaże Armenii nie równają się z żadnymi innymi w tej części świata. Jednym z bardziej majestatycznych widoków jest samotnie stojąca góra-wulkan Ararat (orm. Masis) widoczna doskonale także w stolicy, w Erywaniu. Kolos mierzący ponad 5100 metrów leży jednak po stronie tureckiej, co stanowi smutne podsumowanie tragicznej historii narodu ormiańskiego. Armenia liczy zaledwie 3 miliony mieszkańców – większość ziem i znaczną część ludności naród ten utracił w wyniku ludobójstwa w 1915 roku i w toku działań militarnych w okresie I wojny światowej. Powierzchnia kraju zbliżona jest do Półwyspu Krymskiego.

Klasztor Chor Wirap na tle Araratu

Armenia była pierwszym krajem na świecie, który przyjął chrześcijaństwo jako religię państwową. Historycy przyjmują, że uroczysty chrzest Armenii miał miejsce w roku 301 lub 314. Jednakże zanim to nastąpiło Ormianie już kilkaset lat wcześniej wykształcili własną kulturę i stworzyli silne państwo w regionie Kaukazu i Azji Mniejszej. Warto w tym kontekście pamiętać, iż Ormianie nie są ludem kaukaskim. Według antropologów początek tej nacji dali indoeuropejscy Hajowie, którzy przybyli na Zakaukazie ok. IX w. p. n. Ch. Podbili oni Chaldów oraz zasymilowali Urartyjczyków. Za kolebkę państwowości ormiańskiej uchodzą ziemie znajdujące się w trójkącie trzech wielkich jezior Bliskiego Wschodu: Urmia, Wan, Sewan. Status mocarstwa Armenia uzyskała około I w. p. n. Ch. za czasów Tigrana II Wielkiego (orm. Tigran Mec.). Istnieje jeszcze druga hipoteza dotycząca pochodzenia Ormian. Jest ona bardziej mityczna i sięga nieco dalej w czasie aniżeli do okresu wędrówki ludów. Dla wielu Ormian legendarnym protoplastą narodu jest sam Noe. Ormianie utrzymują, iż bezpośrednio po opadnięciu wód Wielkiego Potopu, Noe zamieszkał na ziemiach prehistorycznie ormiańskich, a początek temu narodowi dał wprost jego prawnuk, Hajk.

Pod względem etnicznym Armenia jest krajem jednorodnym. Jedyną grupą mniejszościową w Armenii są jezydzi, którzy stanowią niewiele ponad 1% mieszkańców. Jezydzi mieszkają przede wszystkim na terenach wiejskich i zajmują się wypasem bydła. Tymczasem sami Ormianie stanowią etniczny monolit. Trudno o wydzielenie podgrup (sub-etnosów) tego narodu. Od czasu przyjęcia chrześcijaństwa Ormian charakteryzuje dość ksenofobiczny w formie slogan: Mek Azg, Mek Kron, Mek Hajastan (z orm. jeden naród, jedna religia, jedna Armenia). W rzeczywistości motto powyższe jest nie tyle rasistowskim wezwanie do prześladowań osób odmiennej nacji i religii, a jedynie potwierdzeniem stanu rzeczy. Ormianie są chrześcijanami i należą w większości do Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego (orm. Haj Arrakelakan Jekegheci). Gdy przyjmowali wiarę powszechną w IV w. n. e. nie było jeszcze podziałów na chrześcijaństwo wschodnie i zachodnie. I Rzymianie i Bizantyjczycy i Ormianie należeli do jednej wspólnoty religijnej. Podziały pojawiły się dopiero później wraz z rozwojem dogmatyki teologicznej, którą ormiańscy biskupi odrzuci i nie przystąpili do jednego z soborów powszechnych, który odbył się w Chalcedonie. Od V wieku Ormianie mają swój własny Kościół narodowy. Dziś jednak jak deklarują naukowcy z Watykanu różnic wyznaniowych między katolikami a Ormianami nie ma. Oprócz wspomnianego Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego, do którego należy ponad 90% obywateli Republiki Armenii istnieją także niewielkie wspólnoty Ormian katolików oraz Ormian protestantów. Dobrowolnych przejść na islam nie zanotowano w długowiecznej historii narodu. Centrum religijnym Armenii i wszystkich Ormian jest miejscowość Eczmiadzyn położona kilkadziesiąt kilometrów od stolicy. Tutaj mieści się siedziba przywódcy Kościoła ormiańskiego – katolikosa i główne seminarium duchowne. Obecnie głową Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego (AKO) jest Gergin II. Jednak nie tylko Eczmiadzyn w historii odgrywał ważna rolę w Kościele narodowym. Jeszcze w XIX wieku było kilka ośrodków religijnych i stolic patriarszych na Kaukazie Południowym, Bliskim Wschodzie i Anatolii – w rejonach zamieszkałych przez Ormian. Trony patriarchów mieściły się w Jerozolimie, Aghtamar, Konstantynopolu i w Sis. Kościół ormiański wówczas obejmował administracyjnie olbrzymi obszar, ale wierni AKO w zasadzie wszędzie stanowili mniejszość. Stan kapłański w Kościele ormiańskim do dziś ma dwie wewnętrzne podgrupy: duchowieństwo żyjące w celibacie i księży żonatych (orm. terter lub kaghana). Celibatariusze (orm. wartapet) – pełnią wyższe funkcje administracyjne w strukturach AKO i cieszą się bardzo dużym szacunkiem ze strony wiernych. Ormiańskie społeczeństwo jest także mocno patriarchalne. Zawsze jest to połączenie kontrowersyjne, jednakże i z takim mamy do czynienia w Armenii, gdzie 1700 lat tradycji chrześcijańskiej łączy się z brakiem poszanowania praw kobiet. Status kobiety w społeczeństwie, a przede wszystkim w rodzinie wzrasta, kiedy stanie się ona żoną i urodzi dziecko (najlepiej potomka płci męskiej). Głos doradczy w rodzinie i zrównanie z prawami mężczyzn, kobieta uzyskuje dopiero, gdy zostaje babcią. Ile w tym winy Kościoła, a ile samego społeczeństwa dziś trudno rozstrzygnąć.

Ormianie są bardzo honorowi i rzadko są w stanie przyjąć pomoc materialną od kogoś nie z rodziny. W tym wyobrażeniu jest sporo racji. Biednych czy wręcz głodujących Ormian jest sporo. Na ulicach miast czy wsi nie uświadczy się jednak żebraków. I dla samego Ormianina, który by żebrał byłby do dyshonor, ale i dla jego rodziny, która powinna zapewnić mu należytą opiekę finansową. Stereotypem rozpowszechnionym u sąsiadów Ormian, jest konstatacja, że z Ormianinem można rozmawiać tylko o Armenii. Rzeczywiście uwielbiają oni wychwalać swój kraj, wspominając o tym jaki pyszny mają koniak, malownicze góry, smaczne owoce, piękne kobiety. Rozmawia się także o słynnych na świecie aktorach, pisarzach, politykach, którzy mieli ormiańskie korzenie. Zawsze pointa tych rozmów jest jedna – Ormianie są narodem wybitnym.

To co też z pewnością napawa Ormian dumą to kuchnia. W kultowym dla kultury kaukaskiej filmie „Mimino”. Ormianin zwraca się do Gruzina:
– Valik dżan. Jedź ze mną. Mama dolmę przygotuje. Lubisz dolmę? Nie!? Bo Wy (Gruzini) nie umiecie gotować dolmy. A prawdziwa dolma….
– Mój drogi Rubik, czy Ty chcesz mi powiedzieć, że nie potrafimy gotować saciwi?

Lawasz

Kuchnia jest przedmiotem rywalizacji na Kaukazie i jak się wydaje nie istnieje sposób ani miara, którą można by porównać dokonania kulinarne narodów Kaukazu. Ormiańska kuchnia charakteryzuje się z pewnością dużą liczbą pszennych produktów, wielką ilością zieleniny oraz olbrzymimi szaszłykami, które Ormianie nazywają horowac. Zanim jednak rozpocznie się konsumpcję jakiegokolwiek posiłku na stół Ormianie stawiają lawasz. Cienki jak naleśnik chleb wypiekany tradycyjną metodą. Lawasz pieczony jest na ścianach cylindrycznego pieca (orm. tonir) wkopanego w ziemię. Czas jego wypieku, skład ciasta i temperatura pieca jest niemalże zawsze sprawą indywidualną gospodyni domu. Do popicia otrzymujemy tan – napój z kwaśnego mleka, lekko posolony do smaku.

Jako pierwsze danie można skosztować spas-u, czyli mlecznej zupy zrobionej na kwaśnym mleku ze znaczną ilością zieleniny i ziarnami pszenicy. Ormianie jedzą spas na zimo lub na ciepło, w zależności od pory roku. Tymczasem niemal wyłącznie późną jesienią lub zimą Ormianie jedzą dwie potrawy, które charakteryzują się przede wszystkim tym, iż proces ich przygotowania jest bardzo czasochłonny. Jedną z nich jest harissa. Jest to rodzaj kaszki, którą przygotowuje się z wysuszonych ziaren pszenicy oraz z wcześniej upieczonego już kurczaka. Istotny jest sposób przygotowania pszenicy, która winna uzyskać jednolitą konsystencję. Wymaga to nieustannej uwagi i ciągłego mieszania. Jeśli tylko dno się przypali harissa będzie zepsuta. Dopiero, gdy gospodyni uda się uzyskać w garnku pszeniczny budyń dodaje się do niego mięso oddzielone od kości wcześniej upieczonego kurczaka. Wówczas garnek można zestawić i podać harissę na talerze. Ormianie zwykli dodawać do tej potrawy duże ilości masła, gdyż sama kaszka – harissa jest dość sucha. Niezbędne są również znaczne ilości zieleniny – tzw. khar kanaczi – zestaw wymieszanych ziół: pietruszki, mięty, estragonu, a nawet tymianku.

Harissa

Jednakże mistrzostwem świata sztuki kulinarnej jest hasz. Potrawa, z którą związana jest niezliczona ilość opowieści i legend. Potrawa ta przygotowywana jest z krowich kopyt i choć brzmi to, co najmniej dziwnie, nie oznacza, że jest ona nieapetyczna. Ta potrawa również podawana jest wyłącznie zimą i wyłącznie w godzinna porannych. Proces jej przygotowania potrawy zajmuje bez mała 24 godziny. Początkowo gospodyni gotuje na wspomnianych nóżkach – już bez samych kopyt wywar – bulion, który z czasem zamienia się w oleistą maź. Celem samym w sobie nie jest przygotowanie rosołu, a doprowadzenie do sytuacji, gdy zarówno mięso jak i kość rozpuszczą się i utworzą jednolitą masę. O efekcie końcowym decydują przyprawy, znaczne ilości czosnku i mnóstwo zieleniny. Potrawa gotowana jest całą noc a goście zapraszani są na jej degustację we wczesnych godzinach porannych. Po pierwsze wówczas potrawa jest gotowa i świeża, a po drugie hasz jest ciężkostrawny i niezbędne jest aby danie to cały dzień trawiło się w naszym żołądku. Możemy wspomóc ten proces popijając hasz odpowiednią ilością alkoholu.

Dolma

Słynna ormiańska dolma. W istocie potrawa ta niewiele różni się od naszych gołąbków. Jednakże, niektóre składniki użyte do przygotowania dolmy nie występują w naszej strefie klimatycznej. Ów ormiański „gołąbek” ma nadzienie z mięsa lub ryżu oraz wypełniony jest usmażoną wcześniej papryką, jajkami, pomidorami a nawet kapustą. Następnie dokładnie zmiksowane nadzienie jest misternie zawijane w liście winogron i smażone na patelni na oliwie z oliwek. Dolmę przygotowuje się wyłącznie wczesnym latem, gdyż jak się przypuszcza liście winogron są wtedy najdelikatniejsze w smaku. Te ormiańskie gołąbki po usmażeniu mają wielkość 3, 4 centymetrów i podawane są z odrobiną cytryny.

Drzewko granatu

Wśród owoców za symbol Armenii uchodzi granat. Jednakże godne polecenia są również morele oraz winogrona. Morela – jak wskazuje jej łacińska nazwa Prunus Armeniaca została „odkryta” w Armenii. Tymczasem z owoców winogron powstają w tym kraju wykwintne alkohole. Oprócz prehistorycznych win z regionu Areni, Armenia może się poszczycić świetnymi koniakami. Jedna z najbardziej znamienitych fabryk tego trunku znajduje się w Erywaniu.

Tekst: Jakub Osiecki
Zdjęcia: wikimedia commons 3.0 (autorzy: MrAndrew47, Wiquijote, ArmOvak, Augustgrahl, Bhanjii11)
Tekst stanowi fragment opracowania dla Urzędu ds. Cudzoziemców. Całość można przeczytać na stronie http://wikp.udsc.gov.pl/kraje-pochodzenia/armenia.html