Ubogi staruszek wędrował po świecie. Pewnego dnia, kiedy przechodził przez wieś, był bardzo zmęczony i głodny.
W jednym z domów usłyszał dźwięki weselnej uczty.
Pożywię się tutaj i odpocznę troszkę - pomyślał. Wszak wielka radość panuje w tym domu i ludzie na pewno chętnie podzielą się ryżem i swoją radością z potrzebującym.
Kiedy zastukał do drzwi otworzył mu wystrojony gospodarz. Z pogardą spojrzał na biednego wędrowca.
Nie potrzeba mi tutaj obszarpanych żebraków. Pochodzę z bardzo dobrego rodu i równie znamienici są moi goście. Idź stąd staruchu, albo poszczuję cię psami powiedział gospodarz i zatrzasnął przed nim drzwi. Żaden z weselnych gości nie ujął się za wędrowcem.
|
Copyright © 2010 Fundacja Edukacji Międzykulturowej Przedruk, kopiowanie,skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.miedzykulturowa.org.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga podania źródła. |
O fundacji | Kontakt | do góry |